Muzyka filmowa

muzyka filmowa

Muzyka filmowa to niełatwy kunszt – przy jej tworzeniu trzeba brać pod uwagę nie tylko fabułę i akcję, ale także emocje, które ma wywołać, nastrój który ma sobą ilustrować. Filmy o piratach, na przykład seria Piraci z Karaibów mają opanowaną tę sztukę do perfekcji. Jak?

Muzyka filmowa i jej ponad stuletnia droga

Może wydawać się to zaskakującą informacją, lecz historia kina nie sięga antycznych czasów – pierwsze filmy (nieme, czyli bez dźwięku) powstawały u schyłku XIX i początku XX wieku, czyli niewiele ponad 100 lat temu! Film okazuje się, to młody gatunek, muzyka filmowa zaś jeszcze młodszy, ponieważ pierwsze kino muzyczne to lata 1914-1929, gdzie w niemieckich kinach ekranizacjom wtórowały śpiewy wykonywane na żywo przez chóry i orkiestrę.

Pierwszym filmem, który zadebiutował ze ścieżką dźwiękową był Śpiewak jazzbandu i wywołał on istną lawinę na gruncie kinematografii. Dzięki niemu powstał nowy gatunek nazwany filmem muzycznym, zaś sam Walt Disney zainspirowany obejrzanym dziełem wyreżyserował Parowiec Willie, czyli pierwszy animowany film dźwiękowy oraz początek wielkiej przygody, jaką są bajki Disneya. Filmy o piratach – czy to były ich pierwsze kroki? W pewien sposób tak. Aktualnie nam znane dzieła kinematografii to przecież po prostu bardziej zaawansowane filmy z początku tamtego wieku – więcej akcji, efektów, aktorów. No i przede wszystkim – więcej muzyki.

Filmy o piratach oraz ich wyjątkowość

Każdy z nas kojarzy, a przynajmniej słyszał o słynnym Jacku Sparrow, granym przez John’ego Deepa (aktualnie sławnego ze względu na pewien proces sądowy) oraz jego nietuzinkowych przygodach na tle głębokiego oceanu oraz potężnych statków pirackich i pięknych kobiet. Na serię Piraci z Karaibów przypada aktualnie pięć filmów, najstarszy z 2003 roku, najnowszy zaś z 2017. Aktualnie wiemy, że studio Disney pracuje nad szóstą częścią serii.

Przeczytaj  Jaka powinna być muzyka do pracy, aby zachęcała do działania?

Sława filmów leży w różnych elementach. Od scenerii, aktorów, fabuły, stworzonych postaci oraz kostiumów aż do właśnie muzyki filmowej. Jak wiemy, perypetiom (nie)sławnego pirackiego kapitana od zawsze towarzyszyła równie sławna ścieżka dźwiękowa, tworzona przez trzech kompozytorów: Klausa Badelta, Hansa Zimmera oraz Geoffa Zanelli. Być może nie jest to zaskoczeniem, lecz największą część muzyki do filmów skomponował właśnie Hans Zimmer, bo jego dzieła znajdują się aż w czterech z pięciu filmów. W trzech z nich (drugiej, trzeciej oraz czwartej części) muzykę tworzył wyłącznie on, w pierwszej pracował nad nią właśnie z Klausem Badeltem. Jednakże, co takiego znajduje się w tej ścieżce dźwiękowej, że Jack’s Theme lub He’s a pirate zapadło w pamięć milionom widzów, którzy wracają do tych utworów nawet po seansie?

Hans Zimmer oraz jego geniusz muzyki filmowej (także w filmach o piratach)

Hans Florian Zimmer urodzony u naszych sąsiadów, Niemiec, we Frankfurcie nad Menem od 1982 roku aktywnie aż po dziś dzień tworzy istne hity muzyki filmowej. Co ciekawe, swoje pierwsze kroki przy tworzeniu ścieżek dźwiękowych stawiał we współpracy z  Stanleyem Myersem do filmu Fucha, wyreżyserowanego przez naszego rodzimego Jerzego Skolimowskiego na emigracji. To właśnie ten polsko-brytyjski film stał się dla Zimmera istnymi drzwiami na świat kompozycji filmowych.

Niewiele, bo tylko sześć lat później, Zimmer otrzymał swoją pierwszą nominację do Oscara, za muzykę do filmu Rain Man; swojego pierwszego Oscara zdobył jednakże dopiero w 1994 roku za muzykę, do uwaga!, znanej na całym świecie animacji Król Lew.

Hans Zimmer stoi za ścieżkami filmowymi do naprawdę wielkich dzieł kinowych (poza Królem Lwem oraz Piratami z Karaibów jest także twórcą muzyki w min. GladiatorzeSherlocku HolmsieKodzie Da VinciIncepcjiInterstellarze i wielu innych) aż samo nasuwa się pytanie, czy kompozytor ma tak dobry gust filmowy, czy to filmy stają się tak sławne, dzięki jego muzyce.

Przeczytaj  Wyjście do klubu - jak się ubrać i przygotować?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, lecz jedno jest pewne – jego muzyka filmowa, także w filmach o piratach, o czym zaraz się przekonamy, ma swojego charakterystyczne elementy i to właśnie one wyróżniają go na tle innych kompozytorów.

To, co widać na pierwszy rzut oka (a raczej ucha) to odwaga Zimmera w komponowaniu dzieł o intensywnym i majestatycznym brzmieniu. Zimmer nie boi się używać dźwięków, które dominują cały utwór np. skrzypiec, chórów czy bębnów. Jego utwory są podniosłe i wprawiają słuchacza w nastrój pełen pewności siebie, męstwa a także bohaterstwa. Słuchając ich, ma się poczucie że można przenosić góry, nic nie jest wtedy niemożliwe – tak samo jak nie jest to wtedy niemożliwe dla naszych bohaterów. Nieustraszony Jack Sparrow idealnie nadaje się do muzyki Hansa Zimmera, który czasem nie boi się dorzucić paru zawadiacko brzmiących nut oraz dźwięków. Jego muzyka, mimo swojej uroczystej barwy, mają także w sobie pewną wartkość i hart ducha – jakże niespodziewane połączenie tych elementów ma w sobie to coś, co sprawia że wracamy do jego muzyki nawet długo po obejrzanym filmie. Być może jest to mieszanka stylów, być może dobre skojarzenia z obejrzanym dziełem, lecz jedno jest pewne – Hans Zimmer ma swój niepowtarzalny, muzyczny styl, który jeszcze długo będzie umilał widzom seanse kinowe, czy to w kolejnych odsłonach filmów o piratach, czy to w zupełnie innych dziełach.

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni artykuł
muzyczny showbiznes a środowisko

Muzyczny showbiznes a środowisko. Czy doczekamy się rozrywki całkowicie neutralnej dla klimatu?

Następny artykuł
muzyka relaksująca

Muzyka relaksująca

Zobacz też